Niniejszy blog powstał w styczniu 2021r., kiedy jeszcze nie było nawet pomysłu na utworzenie fundacji. Ale już wówczas pojawiło się hasło „Kolorowe raki” – i pod tą nazwą publikowane były kolejne posty obecnej prezes Fundacji Kolorowe raki – Agaty Wiklik-Szczeblewskiej.
Pozwólcie, że zostawimy tu opis tego bloga, który powstał przed laty, bo zachował on swoją aktualność. I mamy nadzieję, że pozostanie aktualny na jeszcze bardzo długo, kiedy kolejne wpisy (od 10. września 2024r. już pod szyldem fundacji) będą powstawać.
Mam na imię Agata.
Dwa razy zachorowałam na dwa różne nowotwory i dwa razy uparcie walczyłam o życie, zdrowie, siły i uśmiech. Chcę, żebyście i Wy mogli skorzystać z moich doświadczeń i przeszli przez chorobę swoją lub bliskiej sobie osoby w sposób najbardziej komfortowy z możliwych. A może po prostu jesteście ciekawi, jak wyglądają kulisy chorowania na nowotwór – również zapraszam, spróbuję trochę odczarować ten trudny temat.
Czym NIE BĘDZIE ten blog:
– nie będzie chronologicznym pamiętnikiem moich historii* (wystarczy, że musicie zmagać się z własnymi),
– nie będzie obietnicą wyzdrowienia (bo nikt Wam takiej nie da),
– nie będzie bagatelizowaniem raka (bo wiem, że to nie przelewki),
– nie będzie wykładem medycznym (bo lekarzem nie jestem).
Po co zatem BĘDZIE ten blog:
– abym mogła dzielić się z Wami swoimi doświadczeniami,
– abym Wam pomogła budować wiarę w dobre życie mimo diagnozy ciężkiej choroby,
– abym pokazała Wam, że nawet w tak trudnej sytuacji, jaką jest leczenie nowotworu, można się śmiać i czuć dobrze,
– abym mogła Wam podpowiedzieć różne patenty, które ułatwią Wam przejście procesu leczenia pod czujnym okiem lekarzy.
Wiem, że w procesie leczenia są chwile, gdy wszystko widzi się w czarnych barwach. Ale wiem też, że można odkryć mnóstwo pozytywnych kolorów, a czerń oswoić.
* Jeśli jednak chcecie poznać choć pokrótce moją historię onkologiczną (choćby dla zrozumienia kontekstu czy pozycji, z jakiej piszę), zajrzyjcie TUTAJ.