BIAŁE SZALEŃSTWO ⚪️

Byłam na sankach. Zjeżdżałam z górki popiskując z ekscytacji, bawiłam się śniegiem i śmiałam, aż mnie rozbolały policzki. 🛷❄

Śmigałam z górki między innymi roześmianymi ludźmi. Ludźmi w wieku 3-13 lat. 🤷‍♀️

Owszem, było mnóstwo dorosłych. Stali na górce. Mamusie krzyczały „uważaj, hamuj!”, tatusiowie „nie hamuj, bo zwalniasz!”. Niektórzy robili zdjęcia, inni rozmawiali lub zwyczajnie marzli.

Dlaczego nie zjeżdżali na sankach?! Dlaczego, nie wyrywali ich dzieciom, krzycząc „teraz moja kolej!”? Bo nie wypada??? Serio?!

Mam dla Ciebie wspaniałą wiadomość: po diagnozie choroby onkologicznej znika pojęcie „NIE WYPADA”.

Walczysz o życie! Jakie znaczenie ma to, czy sąsiadowi podoba się Twoja niebieska peruka albo czy rodzina puka się w głowę widząc jak wisisz na trzepaku, albo co z tego, że jesteś najstarsza/-y na studiach, które właśnie zaczynasz? To wszystko jest nieistotne.

Owszem, choroba wiąże się z licznymi ograniczeniami. Są rzeczy, których nie wolno robić/nosić/używać/jeść ze względów medycznych. Są i takie, na które po prostu nie masz siły lub technicznie nie jesteś w stanie zrobić.

Weź kartkę, wypisz je wszystkie. 📝

Już?

Dużo ich wyszło? Nie martw się, ja musiałam sięgnąć po kolejne strony, bo się na jednej nie zmieściłam. 🤭

Teraz odłóż tę kartkę gdzieś głęboko na półkę i idź robić wszystkie rzeczy spoza tej listy. Baw się dobrze! 🙃👩‍🎤🕺🍭🤸‍♀️🤹‍♀️


A czy Wy byliście już na sankach?

Poproszę o raporty śniegowe i nie tylko pod postem:

https://www.facebook.com/104684551603772/posts/107177018021192/