![]()
![]()
![]()
Zaczęły małymi krokami – od umiejętności życia przez dłuższy czas z przypadkowymi osobami w hotelu przyszpitalnym, potem oswoiły z salą na oddziale pełnym pacjentów i osób je odwiedzających (tak, z tymi osobami odwiedzającymi, to było dawno temu…) i z poczekalniami z tłumem chorych.
Potem zaczęłam interesować się internetowymi grupami zrzeszającymi pacjentów – niektóre z nich pokazały mi, jaką drogą nie chcę iść, inne – dały niesamowite pokłady wsparcia oraz wiedzy merytorycznej.
Wkrótce potem odkryłam, że świetnie odnajduję się w warsztatach prowadzonych on-line.
Obecnie również biorę udział w dwóch grupach wsparcia, które dają mi siłę, prostują myśli, które skręciły na złą drogę, podpowiadają pomysły, jak znaleźć właściwą dla mnie trasę.
Grupa potrafi też dać niesłychaną moc sprawczą – tu przypomnę historię, jak wszyscy razem walczyliśmy o przywrócenie refundacji leków. Sama nie zrobiłabym nic – dzięki Wam mój post osiągnął grubo ponad pół miliona osób zasięgu. To już nie są przelewki, to jest moc.
Moc jest w Was – moich Czytelnikach.
Owszem – ja sama staram się widzieć jak najwięcej kolorów, ale to Wy dajecie mi całą paletę! ![]()
Dzisiaj chciałam Wam podziękować również za coraz liczniejsze dołączenia do grupy Kolorowe raki.
![]()
![]()
![]()
![]()
Mam nadzieję, że znajdujecie w niej przydatne dla siebie informacje.
Dziękuję również za wszystkie sugestie, co powinnam tam udostępnić – jesteście wspaniali. ![]()
O Waszych refleksjach odnośnie wsparcia rozmaitych grup, chętnie przeczytam w komentarzach pod postem:
https://www.facebook.com/koloroweraki/posts/293691046105920

