Dziś ostatni dzień października – miesiąca, który zalewa różem całą Polskę i – jak widać na zdjęciu – nie tylko Polskę.
Czy to dobrze, że ten róż tak niemal „wyskakuje z lodówki”?
Myślę, że tak.

Brałaś/-eś udział w jakimś październikowym wydarzeniu nagłaśniającym sprawy profilaktyki raka piersi?
Tak? Fajnie, ja też!

Kupiłaś/-eś jakiś produkt, z którego dochód zasilił działania jakiejś fundacji onkologicznej?
Tak? Fajnie, ja też!

Udostępniłaś/-eś informację o możliwości wykonania badań w zaprzyjaźnionej placówce?
Tak? Fajnie, ja też!

Posłuchałaś/-eś eksperckiego webinaru w tematyce nowotworów gruczołu piersiowego?
Tak? Fajnie, ja też!

Przeczytałaś/-eś ciekawy artykuł lub książkę oswajające ten trudny temat?
Tak? Fajnie, ja też!

Wrzuciłaś/-eś na swoje social media post czy relację z symbolem różowej wstążeczki, by przypomnieć swoim znajomym, by umówili się na badania?
Tak? Fajnie, ja też!

To naprawdę są dobre działania.
Super, jeśli się w nie angażujesz. Jeśli nie – nic nie szkodzi, działaj w zgodzie ze sobą.


ALE

Na koniec zadam Ci (kobieto*) najważniejsze pytanie:

Zadbaj o to, by na to ostatnie pytanie odpowiedź była twierdząca.
W każdym miesiącu. 

*Choć warto przypomnieć, że u mężczyzn rak piersi również występuje (rzadko, ale jednak).
Dajcie znać w komentarzach pod postem na blogu na FB, jak Wam w praktyce wychodzi dbanie o własne zdrowie.
